jako, że na dobre pochłonął mnie haft koralikowy to przedstawiam kolejne kolczyki (ostatnie 3 albo nawet 4 prace powstały w jednym tygodniu-nadal nie wiem jak ja to zrobiłam) .Może i pracochlonna metoda, ale moim zdaniem daje fajne efekty. Tylko, że jeszcze trochę i nie będę miała co robic z tymi kolczykami ...
Niestety te zdjęcia też nie są mojego autorstwa tylko tego Pana ;) tak jak i z poprzedniego postu ;)
ten tydzień mija pod hasłem szydełkowych węży, więc wiecie czego się w najbliższym czasie spodziewać ;)
pozdrawiam ;)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą haft korlalikowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą haft korlalikowy. Pokaż wszystkie posty
środa, 20 kwietnia 2011
poniedziałek, 18 kwietnia 2011
czarnuszki
powinnam się uczyć, ale jakoś mi to nie wychodzi ..więc w chwili przerwy wrzucam czarnuszki w hafcie koralikowym. trochę pokombinowałam z wykończeniem brzegów.
i lepsze zdjęcie wisiora
niestety zdjęcia nie mojego autorstwa :/
i lepsze zdjęcie wisiora
niestety zdjęcia nie mojego autorstwa :/
piątek, 15 kwietnia 2011
wisior romantyczny
popełniłam wisior standardowo haftem koralikowym -część w domu a resztę w pociągu, by maksymalnie wykorzystać każdą wolną chwile ;) taki trochę romantyczny jest , ale całkiem zgrabnie wyszedł ;) i mam nowe koraliki, tylko kto się czasem podzieli?
bym zapomniała-w kwestii wyglądu wisiora bardzo udzielał się PrawieMąż ;) tak samo przy zielono-czarnym naszyjniku ;) tak więc mam na kogo liczyć ;)
a na wykładzie skończyłam szydełkowego węża- całkiem fajna forma i chociaż za wiele z szydełkiem nie miałam do czynienia to dość szybko się robi i wygodnie ;) ale tu to chińczyk do nawlekania potrzebny ;)
wąż kolorystycznie pasuje do wisiora ,który był pierwszą pracą w hafcie koralikowym i mimo, że nie jest zbyt urodziwy tworzą zgraną parę ;)
Jeszcze mam dwie pary kolczyków, trochę plecionek ale już nie chce mi się zdjęć obrabiać i dodawać więc czekajcie bo w najbliższych dniach na pewno się pojawiać ;)
bym zapomniała-w kwestii wyglądu wisiora bardzo udzielał się PrawieMąż ;) tak samo przy zielono-czarnym naszyjniku ;) tak więc mam na kogo liczyć ;)
a na wykładzie skończyłam szydełkowego węża- całkiem fajna forma i chociaż za wiele z szydełkiem nie miałam do czynienia to dość szybko się robi i wygodnie ;) ale tu to chińczyk do nawlekania potrzebny ;)
wąż kolorystycznie pasuje do wisiora ,który był pierwszą pracą w hafcie koralikowym i mimo, że nie jest zbyt urodziwy tworzą zgraną parę ;)
Jeszcze mam dwie pary kolczyków, trochę plecionek ale już nie chce mi się zdjęć obrabiać i dodawać więc czekajcie bo w najbliższych dniach na pewno się pojawiać ;)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)




